sobota, 21 grudnia 2013

"Skyrim"

Witam. Każdy z nas zapewne zna lub kiedykolwiek słyszał coś na temat "Skyrim".
Nawet osoby nie grające dużo w gry komputerowe, przypadkiem gdzieś w internecie, na przykład na "You Tube" widziały co nieco na temat "The Eler Scrolls V".


Gra przy swoim wejściu na rynek, zrobiła strasznie dużą reklamę. Czy warto było kupić grę wokół której zrobił się taki szum? Czy autorzy podołali wyzwaniu, jakie sami na siebie narzucili? Odpowiedz brzmi: Tak!
Poza świetna grafiką, twórcy gry zapewniają nam niesamowitą dawkę mocnych wrażeń dźwiękowych. Przy starcie rozgrywki jesteśmy świadkami wyborowej oprawy muzycznej. Niesamowitą kreatywność i precyzję można dostrzec już w początkowej fazie. Gdy dowiadujemy się, że jesteśmy niesłusznie skazanym na śmierć więźniem a nawet do końca nie wiem za co. Podobno, jak reszta skazańców chcieliśmy pomóc "Gromowładnym", ludziom, rządzonym przez Ulfrika Gromowładnego, dążącym odzyskania niepodległości, oraz odebraniu swoich ziem z rąk "Cesarstwa". W kolejnej fazie gry możemy wybrać, do której z tych frakcji rzeczywiście chcielibyśmy się przyłączyć. 
Fabuła gry nie jest zbytnio rozbudowana, choć trzeba przyznać jest wciągająca. Gra natomiast bardziej idzie w kierunku osób, lubiących troszkę odejść od fabuły i spróbować swoich sił jako złodziej, członek "Mrocznego Bractwa", jeden z "Towarzyszy", czy mag z "Zimowej Twierdzy". Jeśli popatrzymy na jakość fabuły pobocznej, jest ona bardziej zachęcająca niż sama kampania główna, która choć interesująca, to strasznie krótka.
Możliwość tworzenia własnej postaci, jest kolejną rzeczą zasługującą na szacunek i uznanie. Spośród wielu ras jakie mamy dostępne: Argonianie, Bretoni, Mroczne Elfy, Elfy wysokiego Rodu, Cesarscy, Khajitci, Nordowie, Orki, Redgardzi, Leśne Elfy. Każdą z tych ras możemy edytować na swój własny sposób, zmieniać rozmiar ciała, edytować wyraz twarzy, dobierać kolor skóry, a na dodatek jest to w strasznie fajny sposób wplecione w fabułę i samą rozgrywkę. 
Prastare ruiny, kopalne wymarłych krasnoludów, ogromne lasy i pełno miejsc do zwiedzania i splądrowania dają duże pole do popisu. Pomaga nam w tym oręż, który możemy wytwarzać sami, lub przy pomocy handlarzy, od których zawsze dowiemy się jakiś ciekawych nowinek. Postać możemy więc szkolić nie tylko jako członek jednej z gildii, ale także w kierunku alchemii, kowalstwa. Dodatkowym ułatwieniem, oraz jednocześnie ubarwieniem rozgrywki jest dodanie specjalnych mocy, które są dostępne po przeczytaniu prastarych słów, oraz użyciu duszy zabitego przez nas smoka. Jako "Dovakiin" musimy stawać czoła wielu wyzwaniom jak na przykład: wyżej wymienione smoki, czy smoczy kapłani. 
Ogromne uznanie, dla ogromnej produkcji. Gra ma tylko jeden minus, nad którym producenci już pracują. Chodzi mi o brak możliwości gry multiplayer. 
Nie jestem fanem sagi "The Elder Scrolls", ponieważ "Skyrim" było pierwszą przygodą przebytą przeze mnie, ale na pewno z pozostawiła niesamowity ślad i zachęca mnie do zobaczenia co się działo przedtem, oraz do czekania na to co ma się jeszcze wydarzyć w świecie "The Elder Scrolls" 

KozMeeN 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz