czwartek, 5 grudnia 2013

"Jesteś Bogiem"

Hej. Dziś będę chciał  trochę nawiązać do muzyki, ale nie tylko. Postaram się przybliżyć wam co nieco swoje zdanie na temat filmu "Jesteś Bogiem" oraz opowiedzieć jak on podziałał na mnie. W kilku słowach będę też chciał opisać co działo się na ekranie, dla tych którzy jeszcze nie mieli okazji obejrzeć.


Film opowiada o grupie, którą nazwę każdy polak jeśli nie zna, to na pewno już kiedyś słyszał. Paktofonika czyli "pakt zawarty przy dźwiękach głośnika"  była grupą powstałą w 1998 roku.
Film pokazuje nam historię trójki przypadkowych osób. Wojciecha Alszera (Fokusa), który w swoim życiu nie miał zbyt wielu problemów. Rano do szkoły budził go ojciec, wstawał i wychodził o której mu się podobało. Pierwszą rzeczą jaką robił bo pobudce było założenie słuchawek. Co najdziwniejsze nie słychać w nich było rytmów hip-hopu. Dopiero po dotarciu do nowej szkoły, gdy wyszedł z sali lekcyjnej i udał się zapalić papierosa do toalety. Tam poznał Piotra Łuszcza (Magika) częstując go fajką, z kolei Magik dał mu do posłuchania swojej kasety z muzyką. Kolejną z głównych postaci jest Sebastian Solbert (Rahim). Jest on osobą olewaną przez rodziców ale za to bardzo fascynującą się hip-hopem. Postanawia coś z tym zrobić, więc udaje się do, słynnego już w tym czasie, Magika. Niestety jest on wyśmiany przez jego znajomych. Nie mogąc na to patrzeć Piotr idzie na rozmowę z Sebastianem udzielając rad, oraz tłumacząc żeby wkładał w to co robi, więcej życia. Kolejne spotkanie naszych bohaterów jest znowu przypadkowe, ponieważ dochodzi do niego na koncercie grupy "Kaliber", gdzie Magik wraz z Fokusem dogadują się, oraz szukają do zespołu trzeciej osoby, którą jest Rahim.
Tyle z mojej strony o fabule filmu. Chciałbym tym krótkim wstępem, bo przedstawiłem wam raptem około 15 minut filmu, zachęcić was do jego obejrzenia. Naprawę watro, zobaczyć poznać, dowiedzieć się czegoś nowego co, nawiązując do poprzedniego postu, jest najlepsze, bo nasze.
Ja osobiście po obejrzeniu "Jesteś Bogiem" zmieniłem swoje zdanie na temat hip-hopu. Było one może trochę błędne a wynikało ono z braku mojej wiedzy. Dziś inaczej patrzę na osoby kreujące swój wizerunek za pomocą rapu, uważając, że jest to najlepsza forma jaką w prosty sposób można wyrażać siebie i swoje poglądy.
Nie chodzi tutaj o to czy ktoś jest fanem muzyki hip-hop'woje, czy nie. Chodzi bardziej o to, żebyśmy uświadomili sobie, że w naszym kraju żyła kiedyś legenda... Dziś zostały nam tylko dwie jej części.
Film ukazuje nam także codzienne problemy życiowe, z jakimi muszą się spotykać nie tylko młodzi ludzie, ale każdy z nas. Niespodziewana ciąża, problemy ze szkoła, znalezieniem pracy. Można doszukać się tutaj przyjaźni na dobre i złe, która nie rozpada się mimo wielu niechcianych incydentów, a muzyka wszystko to spaja w jedną całość i jak żelazna klamra wszystko trzyma, by się nic nie rozpadło.

KozMeeN


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz