Siemaneczko! Dzisiaj wkładamy kij w mrowisko bo podejmuję temat popularnego teraz teledysku Miley Cyrus. Teledysku nagranego do piosenki pt. "Wrecking ball". Załamka? No nie wiem. Pogadajmy o tym!
Wielu z was pewnie uderzyło głową w stół albo wyłączyło komputer po zobaczeniu tytułu dzisiejszego posta, a niektórym może nawet wrócił się obiad, ale zanim wasze monitory zgasną zastanówmy się przez chwilę czy Miley rzeczywiście jest taka głupia? Szczerze mówiąc nie wydaje mi się. Jakim debilem trzeba być, żeby lizać młotek i bujać się nago na ogromnej kuli? Takim debilem, który ma 3,5 mln wyświetleń bo przecież
czegoś, co na chwilę obecną ma na YouTube 377 830 335 wyświetleń, na pewno nie można nazwać głupim posunięciem.Czy Miley się krótko mówiąc zeszmaciła? Możliwe. Ale w świecie dzisiejszego showbiznesu trzeba jakoś zwrócić na siebie uwagę co Miley bez wątpienia się udało. Każdy z nas zna ten teledysk, każdy kojarzy piosenkę i pewnie ogromna część z Was wolałaby żeby panna Cyrus leżała na powyższym zdjęciu raczej pod tą stertą gruzu. Tymczasem ja wykonam pewien krok wprzód i powiem otwarcie, że piosenka jest całkiem spoko. Ale podkreślam - piosenka. Jeśli ktoś chce teledysku, który mu się spodoba, to pewnie nie tędy droga, ale w ostateczności przyznajmy się wszyscy i każdy z osobna, że widzieliśmy ten teledysk, a czy nie taki właśnie był cel? Miley nie tylko udowadnia nam, że już nie jest dziewczynką znaną z Disney Channel tylko dorosłą kobietą, ale dodatkowo wokalem stawia, że piosenka sama się broni. Koniec końców możemy hejtować, narzekać i rozpowiadać naokoło o tak idiotycznym teledysku, ale to sprawia że więcej osób go obejrzy, a portfel Miley na pewno się nie skurczy. A jeśli chodzi o lizanie młotka... cóż... chyba nikt nie jest w stanie tego pojąć :)
z pozdrowieniami - Koniu
czegoś, co na chwilę obecną ma na YouTube 377 830 335 wyświetleń, na pewno nie można nazwać głupim posunięciem.Czy Miley się krótko mówiąc zeszmaciła? Możliwe. Ale w świecie dzisiejszego showbiznesu trzeba jakoś zwrócić na siebie uwagę co Miley bez wątpienia się udało. Każdy z nas zna ten teledysk, każdy kojarzy piosenkę i pewnie ogromna część z Was wolałaby żeby panna Cyrus leżała na powyższym zdjęciu raczej pod tą stertą gruzu. Tymczasem ja wykonam pewien krok wprzód i powiem otwarcie, że piosenka jest całkiem spoko. Ale podkreślam - piosenka. Jeśli ktoś chce teledysku, który mu się spodoba, to pewnie nie tędy droga, ale w ostateczności przyznajmy się wszyscy i każdy z osobna, że widzieliśmy ten teledysk, a czy nie taki właśnie był cel? Miley nie tylko udowadnia nam, że już nie jest dziewczynką znaną z Disney Channel tylko dorosłą kobietą, ale dodatkowo wokalem stawia, że piosenka sama się broni. Koniec końców możemy hejtować, narzekać i rozpowiadać naokoło o tak idiotycznym teledysku, ale to sprawia że więcej osób go obejrzy, a portfel Miley na pewno się nie skurczy. A jeśli chodzi o lizanie młotka... cóż... chyba nikt nie jest w stanie tego pojąć :)
z pozdrowieniami - Koniu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz