sobota, 7 grudnia 2013

Arymathea - Deoreanimacja


Siema! Dzisiejszej nocy wróciłem z Wiednia i dzisiejszy wieczór to czas aż wreszcie Koza zrobi sobie małą przerwę. W ostatnim czasie mieliście przyjemność poczytać troszkę więcej jego wpisów bo wiernie opiekował się blogiem podczas mojej nieobecności. Ale, ale! Wracamy do świata żywych i dzisiaj ja trochę pogadam! :)

Tym razem poczęstujemy Was wspaniałym krążkiem grupy "Arymathea". Na albumie znajdziemy 8 kawałków oraz teledysk do jednej z piosenek, które wszystkie razem i każda z osobna są równie świetne! Jeśli jesteś jednym z tych, którzy lubią dobre, mocne brzmienia oraz screaming i growling, który przetrzepuje bębenki w uszach, to wpisz w przeglądarce YouTube nazwę "Arymathea" i po prostu się zachwycaj. Pod wpisem pojawią się linki do kilku numerów. Ich debiutancka płytka nosi tytuł "Deoreanimacja". Dlaczego właśnie taki? O to musimy zapytać samych autorów albumu, ale bez względu na nazewnictwo trzeba przyznać, że płyta jest naprawdę dobra! Chłopaki grają dosyć ciężką muzykę i to może się niektórym źle kojarzyć. I właśnie tym Arymathea zachwyciła mnie najbardziej! No bo przecież według większości ludzi muzyka metalowa czy też ciężki rock kojarzy się z szatanem, demonami, piciem krwi, paleniem kotów i w ogóle z ostatnim kręgiem piekieł. Tymczasem Arymathea niczym kula Miley Cyrus burzy ten stereotyp i śpiewa... no właśnie! O czym? Teraz uwaga! Wszyscy łapiemy się krzeseł i czytamy uważnie! Otóż teksty niektórych utworów na płycie pochodzą z Biblijnych psalmów, albo np. z Księgi Objawienia. Większość piosenek jest o tematyce chrześcijańskiej. Arymathea nie śpiewa o byle czym. Chłopaki pokazują młodzieży, że Bóg to nie moherowe berety i obecność na mszy porannej każdego dnia. Oprócz tego np. w utworze "Prawo życia" możemy posłuchać o problemie aborcji w dzisiejszym świecie. Cały ten dobry przekaz jest pięknie przyozdobione w profesjonalną oprawę muzyczną. Na płycie możemy posłuchać gościnnie takich artystów jak Miras z zespołu Full Power Spirit czy też Maleo z grupy Maleo Reggae Rockers. Osobiście kocham kiedy wkładam ten czarny krążek do odtwarzacza, a po krótkiej chwili do moich uszu dochodzą dźwięki, które na chwilę zatrzymują się mojej głowie i trafiają prosto do serca. Nawet jeśli nienawidzisz takiego rodzaju muzyki, nawet jeśli nigdy nie porwało Cię nic z tego gatunku, to sprawdź tę grupę bo gwarantuję, że Ci się spodoba! A jeśli nie masz jeszcze płyty, to mam jedno pytanie - na co czekasz?!

Pomysł na dzisiejszy wpis podesłał nasz wierny fan Filip Orszula, którego my zwykliśmy nazywać po prostu Rudy ;)

Klip do piosenki "Nigdy więcej" - http://www.youtube.com/watch?v=SJ4vJvOvMEA

Koniu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz